Oczywiście! Dlaczego?
1. Bo można zarabiać na koparkach? Wątpliwy temat.
2. Bo można zarobić na zmianie ceny? Już lepiej ale nie jest to główny powód 😀
3. Bo można tym rynkiem łatwo manipulować? Ohh yes baby!!!

Jak zapewne wiecie, ostatnio ludzie szaleją na punkcie krypto, jak widać na wykresie BTC:

Czego potrzeba do manipulowania rynkiem?
Zapewne większość odpowie – kapitału!
Czego potrzeba aby manipulować rynkiem i wyjść z zyskiem?
Kapitału i płynności!
W związku z szerokim zainteresowaniem „płotek” rynkiem crypto, urodziły się nowe możliwości dla dużych podmiotów z cashem.

Proces jest prosty:
1. Wydzielamy podmiot w ramach Fundu (najczęściej niepowiązany bezpośrednio).
2. Skupujemy powoli najbardziej płynny asset czyli najczęściej BTC i ETH dogadując się z konkretną giełdą, często wchodząc za pomocą stable coinów jak np: USDT – jak się niektórzy domyślają jest stabilny tylko dla tego, że większość uważa iż ma pokrycie w USD (jakże podobny case do samego USD , gdzie wszystko wsparte jest na gwarancjach Skarbu US oraz sile militarnej kraju :D)
Tether drukują na zamówienie kupującego w hurcie (czyli np: fund) niczym „RezerVa” Federalna dolary…
Zerknijcie jak zwiększyła się liczba USDT w ostatnich czasach:



Kurs stoi w miejscu ale market cap rośnie co oznacza zwiększenie samej liczny USDT z ok. 5 mld w marcu 2020 do ponad 30 mld w lutym 2021!
3. Otwieramy dodatkowe pozycje na instrumentach pochodnych z dźwignią, już jako oficjalnie hedge fund.
4. Wspomagamy hype na konkretne aktywa. Tak, Fundy lubią współpracować z mediami, bezpośrednio i pośrednio.
Technika wspaniale opanowana przez takie ryby jak Elon Musk. Jak dla mnie sposób działania bardzo przypominający styl „bankierski” :).
5. Wraz z rosnącą ilością płotek zaczynamy wyprzedaż assetów orientując się wcześniej, czy przypadkiem inna gruba ryba nam się nie wcina.
6. Gdy cena zbliża się do „magicznych” poziomów oporu jak np: 10000, 15000, 20000, 25000, 50000 USD itp. testujemy rynek zrzucając więcej aktywów. Jeżeli nie pojawia się wystarczająco kupujących, zrzucamy jeszcze więcej tym samym powalając kurs.
7. Zamykamy pozycje na instrumentach pochodnych, które jak się domyślacie były na short.
8. Jednocześnie odkupujemy część realnych BTC/ETH po cenie wcześniej zwalonego kursu.
To tylko jeden ze scenariuszy do zrealizowania :D.

Jak myśliście: gdzie więcej fund zarobił? Na czystej crypto czy na instrumentach pochodnych?

5 thoughts on “Crypto – czyli biznes dla Hedge Fund od podszewki.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *